DLA DOMU
DLA FIRMY
DLA SZKOŁY
MEDYNET
WBOK
A+ A+ A+
15 846 39 99
Wirtualne Biuro Obsługi Klienta
MENU
Helionet Nowa Dęba,
rewolucja internetowa od 2002r.


HLG Sp. z o.o. bazuje na wiedzy i doświadczeniu zdobytym przy budowie i
obsłudze miejskiej sieci komputerowej Helionet. Jest liderem na lokalnym rynku.
AKTUALNOŚCI

Trudne sprawy - edycja lokalna

Długo się zastanawiałem, czy taki artykuł napisać, ale mnogość sytuacji z ostatniego czasu zaważyła nad decyzją. Sprawa, chociaż nie bezpośrednio, to dotyczy naszych usług i sprawnej obsługi zapotrzebowania na nie. Sprawa wyrażania zgód na lokalizację naszej infrastruktury w Państwa nieruchomościach, który dotyczy kilku procent z mieszkańców, ale tak dał się we znaki, że skłonił do przybliżenia tematu.

Na sam początek wytłumaczę, czego sprawa dotyczy, abyście Państwo mieli wiedzę w naszej i nie tylko naszej sprawie. Każda inwestycja liniowa, jaką jest na przykład infrastruktura telekomunikacyjna, musi przebiegać przez jakiś teren, czyli działki (nieruchomości). Oczywiście nie wszystkie są nasze, czy w gestii samorządów i podmiotów im podległych. Część inwestycji jest prowadzona przez działki prywatne, na które wejście i lokalizację światłowodu, musimy otrzymać Państwa pisemną zgodę. Nawet, jeśli nasz kabel, jest podwieszany na istniejących już słupach, to taka zgoda jest wymagana. Proces inwestycji polega na przygotowaniu koncepcji, wykonaniu projektu, zebraniu zgód i realizacji zadania. Później jest jeszcze proces obsługi, rozbudowy i serwisu, ale dotyczy on już działającej infrastruktury.
Skoro to takie proste, to w czym rzecz...? W 95% przypadków realizacja przebiega sprawnie i w imię wspólnego interesu. Jasno trzeba sobie powiedzieć, że my jesteśmy firmą prywatną i działamy komercyjne. Tego się nie wypieramy i nie mamy się też czego wstydzić, gdyż działamy legalnie, inwestujemy rodzimy kapitał, płacimy podatki, wspieramy lokalne inicjatywy i zatrudniamy ludzi z regionu. Państwo natomiast, też trzeba to sobie uczciwie powiedzieć, otrzymują usługi najwyższej jakości, na słabo zurbanizowanym obszarze, gdzie nikt inny nie chciał inwestować, a do tego na warunkach znacznie lepszych niż średnie krajowe. Marketingowo nazywa się to "Win - Win", gdzie obie strony czują satysfakcję ze wzajemnych działań. My budujemy, rozbudowujemy, serwisujemy, podnosimy standardy i zakres usług. Państwo korzystacie z usług multimedialnych, zarezerwowanych dla dużych miast, w rozsądnej cenie, na uczciwych warunkach, a jednocześnie inwestujecie w rozwój regionu, jako Waszej małej ojczyzny. Brzmi naciągane...? Popatrzcie na to chłodnym okiem z dystansu i bez emocji:
- światłowody w regionie rozwijamy ponad 8 lat
- w regionie wykluczenie cyfrowe praktycznie jest marginalne
- to, co widzicie w reklamach, macie już od lat
- chociaż mało kto o tym wie, dostarczyliśmy szybki Internet na specjalnych warunkach do wszystkich szkół, przedszkoli i podmiotów kulturalno - oświatowych.
- korzystacie z operatora, który ma lokalne biuro, a jego technicy znają dobrze teren i ludzi
- rozmawiacie z ludźmi, a nie automatami zgłoszeniowymi
- zainwestowaliśmy kilka milionów w infrastrukturę
- na obszarze trzech gmin uruchomiliśmy ponad 200 km dystrybucyjnej linii światłowodowej
- udzielamy praktyk szkolnych i wspieramy lokalne inicjatywy.
Jest tego znacznie więcej. Piszę to właśnie dlatego, że nasza praca, nasze działania i inwestycje napotykają na niezrozumiały opór. jest marginalna część społeczeństwa, która chociaż stanowi drobny procent, skutecznie utrudnia, a czasem i wstrzymuje inwestycje.
Wyobraźcie sobie sytuację, gdy w jakiejś miejscowości jest grupa mieszkańców, którzy się zebrali i wspólnie podjęli działania w celu nawiązania z nami współpracy. Zebrali komitet, który przedstawił sytuację, potrzeby, no i rzecz jasna oczekiwania - usługi od nas na danym obszarze. Powstaje nawet lista osób chętnych. Z naszej strony podejmujemy działania, czyli: orientujemy się w sytuacji, określamy koncepcje, wybieramy korzystne rozwiązanie, tworzymy wstępny projekt, pobieramy wypisy z ewidencji gruntów i na ich podstawie zbieramy zgody na realizację inwestycji. Musimy uzyskać zgodę z każdej nieruchomości, przez którą będzie przebiegała linia, zarówna w miejscowości, jak i na dojściu do niej. Ponieważ już dawno obraliśmy modułowy standard infrastruktury, to każdy z kolejnych elementów, stanowi odrębną inwestycję, co pozwala z kolei pozwala na etapowanie prac i sprawne uruchamianie usług.
Przy tworzeniu koncepcji, wykorzystujemy wiedzę, ale przede wszystkim praktykę i rozsądne podejście do inwestycji. Obecnie większość linii, na obszarze zabudowy, realizujemy przy wykorzystaniu istniejących słupów linii energetycznej. Mamy zawarte odpowiednie umowy z PGE i realizujemy uzgodnienia na każdy z nowych etapów. Staramy się aby tworzona linia w żaden sposób nie utrudniała ludziom życia, nie pogarszała stanu nieruchomości, nie powodowała zagrożeń i była przewidziana dla wszystkich mieszkańców na trasie rozwoju. Jeśli musimy wstawić swoje słupy, zawsze staramy się, aby ulokować je w granicy działek. Jeśli linia jest doziemna, to lokujemy tak, aby nie pogorszyć stanu nieruchomości, a co za tym idzie jej wartości. inwestycje prowadzimy wzdłuż granic, trzymając się zdroworozsądkowych zasad.
Teraz sedno artykułu, do którego zrobiłem obszerny wstęp. Niemal każdego dnia spotykamy się z niezrozumiałym zachowaniem tego marginesu osób, o którym wcześniej wspomniałem. Są to osoby, które nie chcą naszej inwestycji, które nie wyrażają zgody na przeprowadzenie linii przez ich nieruchomość lub które utrudniają działania przez pomówienia, niedoinformowanie lub bezpośrednio wrogie nastawienie.
Mieliśmy sytuację Pani sołtys, która zbierała zgody na wejście w teren dla firmy konkurencyjnej i namawiała ludzi, aby nam zgody nie wyrażali. Utrudniło to naszą pracę, wydłużyło proces realizacji i podniosło koszty, gdyż wielokrotnie musieliśmy zmieniać projekt.
Innym ciekawym przykładem jest tłumaczenie Pani, która nie wyraziła zgody na ulokowanie kabla pod istniejąca linią, ponieważ będzie robił cień. instalowany kabel ma 3x8 mm, więc o jaki cień chodziło...?
Dla równowagi przedstawię sytuację Pana, który nie chciał kabla przez działkę, bo sąsiad będzie oglądał głupoty, które "będą przelatywały przez jego ogród".
Sam powód "nie, bo nie" jest na tyle powszechny, że czasem ręce opadają. Równie częsta jest chęć szybkiego zysku i żądanie zapłaty. Tutaj mamy zasadę, że wszystkich traktujemy równo i jeśli ma być rozwój i inwestycja, nie może być "równych i równiejszych".
Wracając jednak do pomysłów Pań, to przypomniała się sytuacja, w której jedna właścicielka nie wyraziła zgody, bo jej ptaki będą siadały na kablach. pomijam fakt, że powyżej były już kable energetyczne i kolejny nic by nie wniósł.
Zazwyczaj w trudnych sytuacjach prosimy o pomoc mieszkańców, czasem rodzinę, czasem sołtysa lub księdza. W wyniku często długich negocjacji, osiągamy porozumienie. Zdarza się jednak i to nie raz miało miejsce, że nie dało się dojść do celu i inwestycja została zawieszona. mamy kilka takich lokalizacji, które próbujemy realizować od kilku miesięcy lub nawet lat. Czasem na drodze stają względy formalne i procedury, które trwają, czasem są to względy finansowe i skrajnie nieopłacalna realizacja. Ile przypadków tyle problemów i temat na niejedną całonocną debatę.
Teraz pojawia się "wisienka na torciku". Osoby, które znacznie utrudniły lub nawet uniemożliwiły prowadzenie w danym miejscu linii, wnioskują o podłączenie Internetu, zazwyczaj w trybie pilnym, nagłym i na wczoraj. Potrzebują Internetu do pracy, a ich dzieci do nauki. To, że inwestycja nie została przez nich zrealizowana zwykle jakoś tak zapominają i nie rozumieją, że nie ma możliwości technicznych. Wręcz dziwią się, jak do tego doszło i nawet czasem grożą, że się komuś poskarżą. Wbrew pozorom, takich przypadków było wiele, jak również ich zakończeń. W czasach, gdy ludzie pozymykani zostali w domach, potrzebują szybkiego, stabilnego i bezpiecznego połączenia z Internetem do pracy i nauki, a sieci komórkowe okazały słabość i niedostatek wydajności, nastała potrzeba właśnie naszych usług.
Od ponad roku, działając na maksymalnych obrotach, dynamicznie dostosowując się do sytuacji, zachowując procedury bezpieczeństwa, staramy się odpowiedzieć na potrzeby mieszkańców. Nasi technicy, serwisanci, obsługa biura, każdego dnia realizuje dziesiątki spraw. Mimo zmęczenia, ogólnej obawy o zdrowie, jako zespół, jesteśmy do Waszej dyspozycji. Rozbudowujemy, modernizujemy, serwisujemy, realizujemy przyłącza, zwiększamy szybkość, poprawiamy bezpieczeństwo. Nasze działania zostały zauważone przez ogólnokrajową kapitułę konkursową Teleodpowiedzialni, która doceniła nasze zaangażowanie i przyznała wyróżnienie. Dodam jedynie, że trzy lata z rzędu.
Zapraszamy więc do współpracy i dalszego wspierania rozwoju regionu. Razem będzie łatwiej.

Konrad Wesołowski / 2021-03-24


ul. Długa 5
Nowa Dęba


15 846 39 99


FAX 15 846 00 18


biuro@hlg.com.pl
   HLG Sp. z o.o. © 2008-2021, HLG Internet Sp. z o.o. © 2020-2021